Zmien jezyk UNITED KINGDOM ITALIA CHILE FRANCE URUGUAY POLSKA ARGENTINA CESKA REPUBLIKA NEDERLAND DEUTSCHLAND ESPAÑOL UNITED STATES
ALL YOU NEED TO KNOW ABOUT THE GRASS

„Tym razem panujący chaos gra na naszą korzyść”

09-05-2016
Jakub Gajewski

Wywiad z Jakubem Gajewskim - Wiceprezesem Stowarzyszenia Na Rzecz Racjonalnej i Efektywnej Polityki Narkotykowej „Wolne Konopie.org”.

Rozmawia Ana Organic

Soft Secrets: Niedawno w Sejmie złożony został projekt Koalicji Medycznej Marihuany, którego celem jest zmiana dotychczasowych przepisów prawnych. Obecnie na mocy polskiego prawa marihuana, nawet medyczna, klasyfikowana jest jako narkotyk, za który grozi kara więzienia. Co zatem nowego wprowadza projekt ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii?

Jakub Gajewski: Akt daje szeroki zakres możliwości wyboru rodzaju terapii cannabisowej lekarzowi i pacjentowi pozostawiając wybór im, a nie urzędnikom. To oni bedą decydować, jaka forma leku ma zostać zastosowana. Pacjent, opiekun prawny bądź techniczny będzie miał możliwość licencjonowanej uprawy, aby zapewnić lek na 120 dni terapii. Również jednostki naukowe oraz organizacje pożytku publicznego będą mogły prowadzić uprawy czy to na cele lecznicze, czy badawcze. Ustawa promuje obieg pozafarmaceutyczny - co oznacza, że nie kupimy tego w aptekach. Marihuana to roślina, którą każdy jest w stanie samodzielnie wyhodować. Jej koszt w aptekach będzie zbyt wysoki, aby pacjenci decydowali się na zakup. Doświadczenia innych krajów pokazują, że takie rozwiązanie nie ma sensu, bo pacjenci i tak zaopatrują się we własnym zakresie ze względu na niższy koszt. Dodatkowo często marihuana pochodząca od plantatorów jest lepszej jakości niż państwowa. Zezwolenia na leczenie konopiami wydawać będzie lekarz, ale po zezwolenie na uprawę trzeba będzie wystąpić do Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego, czyli tak zwanej policji lekowej. Uprawa będzie zgłoszona do władz, które będą mogły ją kontrolować. W ustawie zawarte jest również powstanie Narodowego Systemu Monitoringu. Każdy lekarz zaczynający terapie będzie musiał się tam wpisać i będzie zobowiązany do zgłoszenia wszelkich działań niepożądanych. Wbrew opinii przeciwników ustawy ogranicza ona w sposób wydatny możliwość powstania patologii, w sensie wykorzystania tej ustawy w innych celach niż lecznicze. W ustawie nie ma zapisów dotyczących kar czy profilaktyki narkotykowej. Propozycja ta dotyczy tylko i wyłącznie obiegu marihuany w systemie zdrowotnym. Jest zgodna z polskim prawem, prawem UE oraz konwencjami ONZ.

Czym zatem przedstawiony przez Liroya projekt różni się od głośnego i kontrowersyjnego w swoim czasie projektu Twojego Ruchu?

Różni się prawie wszystkim. Tamten dotyczył nie tylko marihuany medycznej, ale i rekreacyjnej - tzw. model hiszpański. Wszystkie dotychczasowe projekty, które wyszły spod szyldu WK, Twojego Ruchu, czy KMM napisane zostały przez naszego działacza, prawnika Jędrzeja Sadowskiego. Nowy projekt jest innowacyjny i zdecydowanie bardziej obszerny, przejmuje on najlepsze rozwiązania ze wszystkich dotychczasowych polskich i światowych rozwiązań. W ramach projektu można zakładać swoiste kluby społeczne, ale rozwiązanie to dotyczy wyłącznie konopi wykorzystywanych w celach leczniczych.

Polscy pacjenci z uwagą śledzą postępy projektu. Jakie po jego wprowadzeniu nastąpią zmiany w zakresie leczenia medyczną marihuaną i jakie są szanse na przegłosowanie projektu przez Sejm?

Jest sporo pracy przed nami. Mam nadzieję, że systemu nie będą wprowadzać dotychczasowi urzędnicy, którzy generalnie o konopi nie mają większego pojęcia. Do tej pory przecież udowadniali to za każdym razem. Mam nadzieję, że zatrudnieni do tego będą eksperci PSPN i niektórzy eksperci z Monaru. Generalnie trzeba wymienić kadrę ludzi realizujacych politykę abstynencji i zera tolerancji na przedstawicieli polityki redukcji szkód. Mamy dostęp do najlepszych światowych specjalistów, którzy pomogą nam realizować zapisy tej ustawy. Jeśli chodzi o szanse, sam nie wiem. Jestem rozbity, bo w Polsce nic nie dzieje się tak jak powinno, również jeśli chodzi o losy naszej ustawy. Tym razem panujący chaos gra na naszą korzyść, więc cieszymy się z tego, ale patrząc na to jak się to odbywa, nie mogę sobie pozwolić na bycie pewnym tego głosowania. Wbrew obiegowej opinii ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii oraz propozycja ustawy Koalicji Medycznej Marihuany nie zostały w żaden sposób zmienione. Nasza ustawa wciąż czeka na opinie komisji oraz głosowanie w Sejmie. Decyzja o refundacji nie jest równoznaczna z zalegalizowaniem medycznej marihuany. Na chwilę obecną jest to tylko komunikat i oświadczenie Ministerstwa Zdrowia dotyczące importu docelowego, które w dodatku napisane zostało z błędem ortograficznym! To nawet nie jest rozporządzenie! Na szczęście mamy zapewnienie prezesa Kaczyńskiego, o którym wiemy, że w swoim rządzie jest najbardziej wpływową postacią, wiec liczymy na sukces jak nigdy. Należy pamiętać, że dla użytkowników rekreacyjnych ten rząd nie jest przyjacielem. Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny zarazem Zbigniew Ziobro jest za podniesieniem kar za korzystanie z marihuany w celach rekreacyjnych.

Ubiegły rok Stowarzyszenia stał pod znakiem medycznej marihuany. Marsze, konferencje i szkolenia miały na celu wyedukowanie społeczeństwa w zakresie cudownych właściwości leczniczych tej rośliny oraz unaocznienie absurdu karania za leczenie medyczną marihuaną. Jak byś podsumował miniony rok? Czy podjęte działania mają przełożenie na realne zmiany?

Miniony rok to krok milowy w kwestii zmiany świadomości społecznej. Przez ten rok zrobiono dla marihuany więcej niż przez ostatnie 15 lat. Pozwoliła na to oczywiście odpowiednia koniunktura, która do tego roku nie była w ogóle sprzyjająca. Cieszę się, że właściwie we wszystkich sprawach przełomowych w tym roku brały udział Wolne Konopie, często inicjując i kierując ludźmi, którzy musieli się w tym świecie odnaleźć, a którzy w przeciwieństwie do nas mieli tzw. przełożenie na przekonanie tych, którzy nas nie chcieli słuchać. Pamiętam jak dziś od czego to wszystko się zaczęło. Najpierw poznanie Doroty Gudaniec i jej wspaniałej rodzinki, co zaowocowało zorganizowaniem konferencji w Oławie, później moja wpadka z przemytem oleju, która spowodowała, że każdy w Polsce przy kolacji zaczął rozmawiać o oleju i jego właściwościach leczniczych. Następnie aresztowanie Państwa Doleckich, które przelało czarę goryczy w społeczeństwie. Dwa przypadki wyleczeń z nowotworów przy zastosowaniu oleju. Szereg konferencji o medycznej marihuanie w Sejmie i w kilku miastach Polski, w których wzięli udział znamienici goście z kraju i zza granicy. Najwięcej jednak przyniosły wspólne działania z Dorotą za kulisami. Rozmowy Doroty i Piotra Liroya-Marca z decydentami ciągnącymi za sznurki. Określenie Matka Medycznej Marihuany, bo tak nazywana jest Dorota, nie wzięło się z niczego:). Ta charyzmatyczna kobieta jest najważniejszą postacią ruchu legalizacyjnego medycznej marihuany w Polsce!

Niedawno odbyło się coroczne spotkanie Zarządu Stowarzyszenia. Co zostało na nim ustalone i jakie są plany na rok 2016?

Było to spotkanie reorganizacyjne. Wymieniliśmy członka zarządu; próbujemy rozszerzyć zakres pomocy represjonowanym; staramy się utrzymać nasz dotychczasowy projekt, czyli Otwartą Pestkę; omawialiśmy nasz szerszy udział w stworzonym przez WK Spliffie (jest to całkowicie niezależny projekt). Zajmowaliśmy się też naszym głównym przedsięwzięciem ‘rekrutacja-aktywacja’, czyli w końcu otwieranie się na zwykłych ludzi, którzy chcą nam pomagać. Omawialiśmy kwestie finansowe i podsumowaliśmy 2015 rok. Poruszyliśmy też kwestię majowej konferencji o medycznej marihuanie oraz Marsz Wyzwolenia Konopi, odbywający się tydzień później. Wstępnie również rozmawialiśmy o nowym projekcie naszej koleżanki Ani Liszniańskiej dotyczącym rajdu kolarskiego Cannabis Bike Tour, z którego środki chcielibyśmy przeznaczyć na badania naukowe bądź pomoc chorym dzieciakom. Plany mamy duże - tylko możliwości ograniczone. Jest jeszcze sporo rzeczy, które robimy nie tylko pod szyldem WK, ale o tym powiem następnym razem.

Serdeczne dziękujęmy za rozmowę.

Also of interest ...